wtorek, 15 marca 2011

Inglot Lip Duo - nr 19

Najpierw chciałabym podziękować za kolejne wyróżnienie ,tym razem od http://ani2011.blogspot.com/
Bardzo dziękuję :* Kilka wpisów niżej znajdziecie posta z zabawą :) 

 TYDZIEŃ Z INGLOTEM: Dzień drugi

Tym razem zaprezentuję swoją "kosteczkę" zawierającą błyszczyk i pomadkę. Do zakupu przyciągnęła mnie promocja (niska cena) i ładne przezroczyste opakowanie w formie kostki. Podejrzewam, że po stałej cenie nie kupiłabym tego "wynalazku".

Opakowanie ma jednak ogromne minusy. Pomijam już fakt, który pewnie dla wielu osób będzie problemem - kosmetyk poprostu musi być aplikowany pędzelkiem. Chyba, że ktoś nie ma nic na przeciwko wkładaniu palców w mocno napigmentowany błyszczyk. Ale najgorsze jest to, że po jakimś czasie, mimo że "kostka" spokojnie sobie stoi na półce - po otwarciu, na brzegach opakowania osadza się klejąca, przezroczysta maź (ja swoje opakowanie przetarłam przed zdjęciami, żebyście nie musieli oglądać tych "cudowności", ale na ostatnim zdjęciu w słońcu i tak widać co nieco). 


  


Mój odcień to numerek 19. Właściwie mialam ochotę na inne kolory, niestety były już wykupione - ale przecież czerwienie bardzo lubię! 
W opakowaniu mamy błyszczyk oraz szminkę, tak wyglądają na skórze:


  Zacznę od błyszczyka. Zdecydowanie wolę błyszczyk niż drugą "szminkową" połówkę. Ma ładny, żywy odcień, taki hmmm...malinowy:). Jest mocno napigmentowany, daje soczysty połysk na ustach. Jest bezdrobinkowy. Konsystencja bardzo przyjemna. 

niepomalowane usta

+błyszczyk


 Pomadka jest gęstsza, mniej błyszcząca i nieco mocniej napigmentowana, ale pod względem konsystencji tylko trochę różni się od błyszczyka. Ma kolor bordowej czerwieni, jest w niej też trochę jakiś miedzianych tonów.  Zawiera malutkie, z daleka zupełnie nie widoczne złote drobinki.

niepomalowane usta 

+pomadka 




Moim zdaniem najlepiej wygląda połączenie szminki i błyszczyka (tj. błyszczyk na szminkę). Niestety jest to zbyt gruba warstwa bym dała radę w niej funkcjonować. Nie lubię używać błyszczyków na już pomalowane pomadką usta - a w wypadku Lip Duo Inglota to już wogóle połączenie nie do zniesienia, bo obie części są dość klejące i płynne.
Tak prezentuje się duet pomadka & błyszczyk:




Mam nadzieję, że Was nie zanudziłam tym wywodem:D.
Podsumowując zawartość jest fajna, godna polecenia. Odradzam ze względu na opakowanie oraz zapach - moim zdaniem zbyt mocny i jakiś taki dziwny :/ 

22 komentarze:

  1. Ahh ta czerwien :) slicznie wyglada na ustach

    OdpowiedzUsuń
  2. fajnie wygląda na ustach, taki nieoczywisty odcień :)

    OdpowiedzUsuń
  3. śliczny duet, zdecydowanie najbardziej mi się podoba B+P ale zdaje sobie sprawę z tego, jaka to ciężka, gruba warstwa.

    p.s. a ostatnie zdjęcie ust rozwaliło mnie, piękne!

    OdpowiedzUsuń
  4. Duet najbardziej mi się podoba.

    Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  5. super są te kosteczki :) piękny odcień czerwieni :)

    OdpowiedzUsuń
  6. bardzo ładny odcień! u mnie to opakowanie po noszeniu w torebce się rozwaliło (wypadł jeden zawias) i też już prawie nie korzystam z lip duo. błyszczyk jest fajny, ale szminka to tak naprawdę taki mocno napigmentowany błyszcyzk, który trzeba nakładać pędzelkiem i uważać, żeby nie rozmazał się po twarzy. efekt jest super, ale na co dzień nie chce mi się z tym bawić. szkoda :/

    OdpowiedzUsuń
  7. Efekt śliczny ale też miałam taki błyszczyk...i po chyba dwóch tygodniach go odstawiłam...za długo by siedzieć z tym pędzelkiem i się męczyć kiedy ma się chwilę na poprawienie makijażu ;))
    Zapraszam do mnie ;))

    OdpowiedzUsuń
  8. Juz Ci kiedys pisałam - podobają mi się Twoje usta, masz bardzo ładny kształt! :)

    a to inglotowskie cudo ma śłiczny kolor i rzeczywiscie w polaczeniu daje najlepszy efekt:)

    OdpowiedzUsuń
  9. ładny kolor, ja rozważałam paletkę błyszczyków z kryolana. ale jeszcze mam kilka fajnych kolorków z VS:)

    OdpowiedzUsuń
  10. sliczny efekt, ale ja osobiście nie lubie produktów w takich opakowankach

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale prezentuje się bosko! Nie da się ukryć :).

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja mam cień do oczu w takim pudełeczku i też się zbiera taka maź (http://aboutlillamy.blogspot.com/search/label/Carlo%20di%20Roma) - nie ma zdjęcia, ale pudełeczko można zobaczyć ;). Może to specyfika takich opakowań?

    OdpowiedzUsuń
  13. kurczaki ale ty masz piękne usta Oo

    OdpowiedzUsuń
  14. Kolor cudny, połączenie obu produktów mmmmm soczyste :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Pewnie słyszałaś to już od wielu osób, ale masz przeuroczy uśmiech :)

    OdpowiedzUsuń
  16. ten duet mnie powalil na kolana... chociaz sam B jest piekny to ostatnie zdjecie kusi mnie strasznie...ah:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Jak pielęgnujesz swoje usta, że są takie ładne i mają jasny kolor? ;)) - Agata .

    OdpowiedzUsuń