czwartek, 17 marca 2011

Inglot Pomadka do ust - nr 910

TYDZIEŃ Z INGLOTEM: Dzień czwarty

Najbardziej neonowy, żarówiasty róż jaki mam. To właśnie numerek 910. Ten odcień to nie fuksja, najbliżej mu do odblaskowego rożu, chociaż są napewno jeszcze "wścieklejsze" róże. Odcień z pewnością rzucający się w oczy. Nie nosi się go też łatwo - bez odpowiedniej oprawy nie trudno o mało gustowny look.

Bardzo lubię takie intensywne róże, niestety szminka jest dość kiepskiej jakości. Wysusza usta, mocny kolor da się uzyskać dopiero przy kilku warstwach, zbiera się nieestetycznie w załamaniach. Nie odpowiada mi też zapach. Na ustach również nie wygląda rewelacyjnie...Używam jej rzadko, bo jakość mi nie odpowiada, ale czasem porostu muszę użyć tej wścieklizny;). Cenia nie wysoka, ale w tej cenie można znaleźć lepsze pomadki.

Niestety dzisiaj jest totalnie zachmurzone niebo i dlatego zdjecia dużo gorszej jakości niż zwykle:( Poza tym mój aparat zawsze zjada właśnie róże - kolor na zdjęciach wyszedł o wiele mniej intensywny niż jest w rzeczywistości.





niepomalowane usta

+pomadka




I małe porownanie z Kobo Fuchsia, którą niedawno Wam prezentowałam. Kobo jest ciut ciemniejsza, zgaszona i mniej neonowa niż Inglot.

21 komentarzy:

  1. Tobie jest chyba ładnie w takich różach (jeśli jesteś na avatarze lub jeśli jesteś do niego podobna) :). Ja noszę cieplejsze kolory :).

    OdpowiedzUsuń
  2. kolor jest świetny :) już widzę jak ja bym w nim wyglądała :D mimo wszystko nie żałowałabym jej zakupu, bo czasem trzeba sobie zaszaleć kolorem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tobie pasują takie wściekłe kolorki:D

    Przydałaby mi się taka pomadka na jutrzejszą imprezę w stylu lat 80'XD

    OdpowiedzUsuń
  4. dziękuję! napewno pokażę przy okazji malowania :))
    fajny kolor ale ja chyba osobiście bałabym się go użyć na ustach :))

    OdpowiedzUsuń
  5. ech, szkoda, że wysusza i zbiera sie w bruzdach; kolor... odważny;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kolor piękny!
    Ale nie kusi mnie skoro wysusza usta:( A szkoda:(

    OdpowiedzUsuń
  7. bardzo fajny kolor ;) chociaż ja bym takiego nie używała :) wolę kolorki "spokojniejsze" :D

    OdpowiedzUsuń
  8. przepięknie wygląda na Twoich ustach! :)
    czaję się na taką "ostrą" pomadkę, ale nie wiem czy się z nią oswoję :)))

    OdpowiedzUsuń
  9. podobaja mi sie takie kolorki tylko mi nie beda pasowaly :(

    OdpowiedzUsuń
  10. Boska ta szminka! Uwielbiam takie kolory na ustach :D. Ale oczy to wtedy tylko mocno wytuszowane rzęsy + ewentualnie jakaś kreska i koniec ;).

    OdpowiedzUsuń
  11. bardzo fajny ten róż, ale mi taki nie pasuje:(

    OdpowiedzUsuń
  12. podoba mi się ten kolorek, choć sama niezbyt się w takich barwach czuję :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja tak obok tematu, ale muszę: pierwszy raz jestem u Ciebie i... rewelacyjny blog:)! Dodaję do obserwowanych. Oraz, Dziewczyno, masz piękne usta - w każdym kolorze;)

    OdpowiedzUsuń
  14. piękny kolorek, kusisz tymi szminkami :D co wejdę to mam ochotę jakąś kupić. A na punkcie pomadek mam fizia- szczególnie czerwienie mmmmm

    OdpowiedzUsuń
  15. piekny kolor :) Tobie chyba w kazdym dobrze! :D

    OdpowiedzUsuń
  16. kolor bardzo ładny, szkoda że jakość kiepska :/

    OdpowiedzUsuń
  17. co za róż, świetny kolor, szkoda, że tylko kolor.

    ps. zapraszam do konkursu u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. dodaje do obserwowanych bo powalilas mnie na lopatki niebieskim makijazem na dole !

    OdpowiedzUsuń
  19. Mocny ten kolor jednak nie dla mnie wole bardziej tonowane kolory :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Świetny kolor, podobny do 902 (albo 910?), któremu się dzisiaj przyglądałam, bo po fiolecie czas na taki neonowy róż :D

    OdpowiedzUsuń