wtorek, 8 marca 2011

MAC Wonder Woman

 Zapraszam na wstępne zdjęcia i krótkie opisy. Porządne recenzje, dokładne zdjęcia na oku, ustach - będą jak zdążę potestować trochę ;).

Ile ja czekałam na tą kolekcję...Chyba od stycznia rozpoczęłam oficjalne napalanie się. Wonder Woman do polskich salonów MAC weszło wczoraj, dzisiaj byłam na zakupach:). Ale się cieszę:D!
Oto moje łupy:


Boskie opakowania (choć chyba mają tyle przeciwników co zwolenników), przyznaję, że kupiłam również ze względu na śliczne pudełeczka :)!


 Wonder Woman Eye Shadow x4: Defiance
Czyli paletka 4 cieni do powiek. Od początku chciałam ją kupić, bardzo podobają mi się te kolorki.
W skład paletki wchodzą cienie:
-Defiance (Veluxe Pearl) - perłowa biel mocno opalizująca na róż
-Paradise Island (Satin) - pastelowy, nieco zgaszony róż o satynowo-matowym wykończeniu
-Star Studded (Satin) - prześliczny różowo fioletowy odcień z maleńkimi drobinkami
-Real Drama (Satin) - bardzo ciemny śliwkowo-brązowy kolorek z maleńkimi różowymi drobinkami

Już robiłam nimi pierwszy próbny makijaż i zapowidają się świetnie.





 Wonder Woman Lipstick - Marquise d'
Chciałam koniecznie kupić jakąś szminkę, bo szminki to moja ogromna obsesja - a w takim opakowaniu poprostu nie mogłam odpuścić;).
Wybrałam odcień Marquise d', którego początkowo wogóle nie brałam pod uwagę. Lubię szminki w mocnych, żywych kolorach - a ten kolorek jest zupełnie nie w moim stylu.

Muszę jednak przyznać, że już kocham tą szminkę. Cielisto-brzoskwiniowy kolorek, półprzezroczysty, myślę, że będzie bardzo uniwersalny i twarzowy.



Wonder Woman Lipglass - Wonder Woman
Początkowo chciałam wybrać właśnie ten odcień, ale "na żywo" spodobał mi się róż - niestety okazało się, że już ich zabrakło. Dlatego wzięłam czerwony Wonder Woman, który był moim pierwszym typem :).

Cudo! Jak na błyszczyk mocno kryjący. Piękna soczysta żywa czerwień. Genialnie wygląda na ustach. Ma maleńkie, z daleka niewidoczne, złote drobinki.  Błyszczyk ma ogromny aplikator, duuże opakowanie, wygląda jak zabawka:).






Z okazji Dnia Kobiet przy zakupie za 150 zł można było wylosować sobie jeden kosmetyk (w Krakowie, nie wiem jak w innych miastach).
Wylosowałam:


Lipstick Radicchio (Lustre) 
Półprzezroczysty fioletowo-różowy odcień, mocno zgaszony. Jestem naprawdę zadowolona, odcień podoba mi się, poza tym pasują mi takie kolorki (obawialam się, że trafię na jakiś perłowy brąz, który napewno by mi nie pasował).




 Pigment Rich Life
Ciemny brąz, taka gorzka czekoladka:). Ma srebrne drobinki, których się obawiałam - ale na oku są ledwo zauważalne. Wogóle w pierwszym momencie stwierdziłam, że taki średni kolor, ale gdy pomalowałam oczy - śliiiiicznyyy! I ta pigmentacja!



 

12 komentarzy:

  1. świetne zakupy !!!
    czekam na dokładne recenzję ;)
    fajny pomysł z tym losowaniem :D

    OdpowiedzUsuń
  2. we Wrocławiu niestety nie było losowania :((

    A aplikatory rzeczywiście są przeogromne w tych błyszczolach :D

    OdpowiedzUsuń
  3. gdybyś nie mieszkała tak daleko, zrobiłabym na Ciebie napad:) Świeeetne zakupy:)

    OdpowiedzUsuń
  4. To CI się fartnęło z tym losowaniem:)
    ssylvkaa-makijaz.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Dzięki :D :)

    Asii, a to szkoda:( Powinni dawać w kadym miescie!

    ssylvkaa,a nie do końca to był fart, bo dzięki wizażowi dowiedziałam się o tym wczesniej:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Paletka cieni prezentuje się rewelacyjne, moje kolorki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zaszalałaś kochana w tym MACu :D. Pewnie jak zacznę normalnie zarabiać to też zdarzy mi się poszaleć... ;) Szkoda, że pewnie wtedy już nie będzie tej boskiej palety, w której JUŻ się zakochałam!!! *_* Kusicie mnie wszystkie tym MACiem... Na tyle, że jak jeszcze kilka miesięcy temu uważałam, że żaden produkt tej firmy do szczęścia nie jest mi potrzebny tak teraz już zmieniam zdanie :P.

    Mogę zapytać w jakiej cenie była paleta tych przepięknych cieni?

    OdpowiedzUsuń
  8. Boskie zakupy!
    Paletka przepiękna:) I widzę w losowaniu miałaś szczęście bo trafiły Ci się naprawdę świetne rzeczy:) buźka:*

    OdpowiedzUsuń
  9. tez byłam napalona na kolekcję, ale... nic mnie nie urzekło;) może tylko Russian Red,a le te już mam... Może błyszczyki, ale te aplikatory mnie by dobiły i skończyłoby sie pewnie na kontakcie z okiem... a paletki za mało napigmentowane....(ale to tylko moje zdanie, bo zakupy same w sobie zacne;))

    szkoda, ze salony w całej Polsce nie maja tych samych promocji - we Wro lipa, ale promocje z tego, co wiem, zależą od tego, czy kierownik o nie zadba...

    OdpowiedzUsuń
  10. No to rzeczywiście tragedia! :P Chyba jednak pozostanę przy Inglotach i innych tego typu produktach - są dobre i dużo tańsze. Choć MACa coś kiedyś będę miała, tak dla zasady ;P.

    OdpowiedzUsuń
  11. uwierz.. było strasznie.. nie tyle w świetle tym które było w klasie co w dziennym :D dobrze że była to ostatnia lekcja w szkole.. mało osób było.. to szybko myk korytarzem do toalety prawie niezauważona z tą mandarynką na twarzy pobiegłam..

    OdpowiedzUsuń
  12. paletka cieni jest śliczna, ale ja unikam różów na oczach, jakoś wydaje mi się, że twarz wygląda wtedy na zmęczoną

    OdpowiedzUsuń